EN ver:
Last time I was very busy because I had to made lots of gothic lolita stuff for sale on Natcon. I've just upload some pictures shows my crafts. I'm really happy I could done everything on time although it was so hard. I sold lots of accessory, most of clothes are still for sale (I also can ship abroad, please ask about details, PayPal only).
PL ver:
Tak więc jak obiecałam - właśnie wrzuciłam zdjęcia do galerii. Sprzedałam sporo dodatków, większość ubrań jest nadal do kupienia.
I mała recenzja (skopiowana z mojego fbl):
Już po! Jestem bardzo zadowolona ze stoiska, tylko trochę mało miejsca zarezerwowałam i ciężko było wszystko zmieścić.
Ostatni tydzień przed konwentem był ciężki. Dawno nie miałam takiej harówy. Pomimo, że już nie mogłam patrzeć na maszynę, to jednak miałam dużą motywację i szyłam do oporu. Tylko snu trochę za mało.
W końcu nie uszyłam 2 headdressów, które jeszcze miałam w planie. W piątek popołudniu przyjechała do mnie Mana i zrobiło się weselej. Dziękuję jeszcze raz za pomoc z metkami i z transportem. W sobotę rano pobudka o piątej, dwie godziny zbierania się. Panowie Kanarzy ładnie się do nas uśmiechali w tramwaju jak zobaczyli nasze przebrania, bileciki jednak były. Na miejsce dotarłyśmy około 8.30 i chyba nawet dobrze, że nie pojechałyśmy wcześniej, bo było w sam raz. Cieszę się, że było zainteresowanie stoiskiem, dało się jednak zauważyć, że miałam trochę za dużo słodkich rzeczy. Tak wyszło, muszę to sprzedać i pójdę teraz bardziej w kierunku ciemniejszej kolorystki, teraz miałam za mało czasu i funduszy żeby wszystkiemu podołać.
Doświadczenie z pewnością mi się przyda, mogę teraz wyciągnąć wnioski tak żeby lepiej trafiać w gust klientów. Zainteresowanie jest, więc będę brnąć w to dalej i nawet nie straszne mi jest kolejne 16 godzin spędzonych przed maszyną w ciągu jednego dnia.
A największą uwagę przyciągała Jolka. Robili jej więcej zdjęć niż mi xD. Aczkolwiek dobrze służyła stojąc na swojej drewnianej nodze, dumnie prezentując moje stroje.
Samego konwentu oceniać nie będę, bo nie miałam okazji skorzystania z większości atrakcji, musiałam pilnować stoiska. Atmosfera była pozytywna, dużo ludzi, dużo znajomych i organizacja na dobrym poziomie.
Zaliczyłam panel szycia pluszaków (niezbyt interesujący) i konkurs bishów

. Warto było zobaczyć chłopaków w akcji. Rozrywka dla napalonych nastolatek, jednak niezbyt często można zobaczyć tylu wyluzowanych i pokręconych chłopaków, było się z czego pośmiać (Panowie posuwamy się! xD). I wielkie gratulację dla chłopaków z Rabki, którzy wygrali konkurs (ale to Takumi powinien zostać bishem, a nie tylko vice-bishem x3).
Tym razem nie robiłam żadnego cosplayu, ale i tak postarałam się o porządny czarny, lolici coordinate.
Potem spanie przy jbandowych i jrockowych teledyskach. Pomimo, że rano ciężko mi było dojść do siebie to jednak powoli, z biegiem czasu zaczęłam się ożywiać. Wszyscy pół

rzytomnie snuli się po korytarzach wędrując między sleepami a łazienkami. Jeszcze na chwilkę rozłożyłam stoisko, a około 11 już byłam w tramwaju, w drodze do domu. Potęga wanny sprawiła, że pomimo zmęczenia cały czas czuję się całkiem nieźle i daję rady.
Także konwent na duży plus.
Dziękuję wszystkim, którzy ze mną byli i pomagali :*
Dziękuję klientom za dutki i za zainteresowanie
Ech, na konwentach przynajmniej nie ma takich chorych kolejek i pisków fangirli jak na koncertach...
Zasłużyłam na czekoladę. Już prawie pół zjadłam.
PS. wrrr komary! >.< obżarły się na konwencie.
♠ ♣ ♥ ♦ ♠ ♣ ♥ ♦ ♠ ♣ ♥ ♦ ♠ ♣ ♥ ♦ ♠ ♣ ♥ ♦ ♠ ♣ ♥ ♦ ♠ ♣ ♥ ♦ ♠ ♣ ♥ ♦ ♠ ♣ ♥ ♦ ♠

Aktualna oferta:
[link]
Commisions are welcome (except coats and jackets)

Photoblog:
[link]
Last.fm:
[link]
*
Club-Lolita~
loligoth2